Wciąż żyje 2007-09-13 08:16:15

Chociaż się za bardzo nie pokazuje. Ciągłe wyjazdy w teren, zajęcia na uczelni, realizacja kursu przewodnickiego, 3 rok na uczelni prawie się zaczął. Kurs na prawko jazdy w trakcie :)

Nie wykluczone że będzie nowa odsłona blog'a ale to się jeszcze okaże w paździerinku.

skomentuj (1)

Under construction 2006-12-04 15:44:34

http://republika.pl/pelka_jura/ ale zapraszam wkrótce - myśle że coś bardziej porzadnego i wartościowego niż blog.

Pozdrawiam

skomentuj (2)

Krótko 2006-11-09 10:51:23

Wpadłem tu by zobaczyć co było 3 lata temu - wtedy 10 XI byliśmy z klasą na Matrix ... i spotkałem się pierwszy raz z Darią po długiej przerwie. Przypuszczam że to wydarzenie sprawiło że jest jak jest i ze przez to znajomość ta kwitnie od 3 lat a teraz to kwitnie niesamowicie :**** :)

Wakacje zakończyły się bosko! Wyjazd nad morze, wyjazd na rowerach na NE, wspaniałe praktyki w sierpniu - mnóstwo niesamowitych wrażeń, poznanie ciekawych ludzi, obudzenie jeszcze silniejszych zamiłowań przyrodniczych.
Od pewnego czasu silne zaangażowanie przyrodą przekłada sie na pisanie na www.forum.przyroda.org

Są plany, jest stypendium, są wizje, jest praca w Jaskinii Wierzchowskiej, jest zaangazowanie w środowiskach Ornitologicznych jest dobrze, JEST UKOCHANA DZIEWCZYNA KTÓRA JEST WIELKIM SKARBEM DLA MNIE,
Czego chcieć więcej??

Czasem będe się pojawiał, ale niestety dawne deklaracje ciągłego pisania bloga, raczej przepadły. Nie wiem czy sie śmiać czy płakać, ale dzieki wszystkim za ten czas co tu czytali i trwali.
Kiedyś coś się jescze pojawi. nie kasuje go bo zbyt dużo wspomnien tu zapisanych.
pozdrawiam!

skomentuj (3)

Rowerowy północny-wschód Polski ;D 2006-07-30 16:28:51

ah.... wróciłem :( W sumie to bardzo mi przykro że już, bo był to cudowny wyjazd jakiego jeszcze nigdy nie przeżyłem. Mam nadzieje ze pierwszy z wielu i jeszcze więcej! :)
w czwarek 20ego o godzinie 22.10 ruszylismy pociagiem z Krakowa do Suwałk. Opóźnienie tylko godzine! :D (Hanuś - to była moja wina podczas jazdy do Krynicy i z Krynicy:P ), i już pierwszego piątkowego dnia piękny wschód słońca widziany z pociągu. Jedziemy dalej na północ. Lekki niepokój o pogode, ale w Suwałkach świeciło słońce. Dalej na północ i zaczynają się "góry". Zdziwienie na twarzy Darii, i dość ciężka jazda z rowerami obciążonymi sakwami z całym domostwem. Oglądamy głazowisko, Turtul, a potem do kłajpedy. Rozbijamy się tam gdzie rok temu. I pierwszego dnia od 15-16tej 3 godzinna burza. Poczęstunek pysznymi oponkami i pierwsze oglądanie okolicy. Następnego dnia kąpiele w Hańczy i oglądanie wiaduktów w Stańczykach, a potem wypad do Smolnika. Znów ogromna burza (wręcz oberwanie chmury), a potem przejazd po części ścieżki i zgubienie się (mea culpa). Wieczorny powrót do namiotu ze świadomością że rano trzeba jechać dalej. Pani w Kłajpedzie robi pyszne obiady!!!!. No i pojechali dalej. (trasa na końcu). Piękne pola i niesamowity upał. Różnymi mniej lub bardziej asfaltowymi drogami nad Wigry. Obiadokolacja, pooglądac gwiazdy i spać. Następny dzien na łódce, zwiedzając klasztor i okolice. We wtorek wsiadamy rano na rowery i do Suwałk. Tu lekkie oszustwo bo pociągiem do Augustowa. Uciekliśmy od obrzydliwego odcinka drogi. Dalej na Rajgród. Pyszne rybki w barach mają!! Droga nieprzyjemna (duży ruch, ale trzeba pocierpieć). Następnie na Grzędy. Szybkie rozbicie namiotu, obiadokolacja, i na łosie. Niestety żaden nam nie wyszedł :(( Nocny powrót przez las - nie wiem czego Daria sie obawiała. Ciemny pusty las, tropy wilka na drodze, coś gdzieś gada, coś gdzieś wyje, a ona się boi.... Przeciez taki las to prawie jak dom!! (tu gotowaliśmy pierwszy posiłek - spaghetti!! :) - nie licząc jajęcznicy! :P ). Troche odpoczynku (jedynie wyprawa do sklepu), a potem dnia następnego do Osowca. Rano łosie też się nie pojawiły, następnie przeprawa przez piaski i bagna, aby dotrzeć do Kopytkowa. Wieś (3 domy) zabita dechami, a psy dupami szczekają, ale pięknie:D Utwardzany dojazd do dolistowa, smaczne pączki i dalej na Osowiec. Jedyne co tu było nie tak - ko(sz)mary!!. Niesamowicie miły leśniczy opiekun pola, z wielką umiejętnością rozmów z obcokrajowcami :P Ogladanie bunkrów, a dnia następnego nad Narew. Wiem czemu nie lubie Warszawiaków!!!!! Pani z ministerstwa ochorony środowiska od spraw finansów to głupia cipa, a jej znajomi to chołota do kwadratu. Cisza nocna ich nie obowiązuje, bo przyjechali się wyszaleć. Myślałem tylko czy zabije już czy za chwile. Piękny wschód słońca z białą czaplą! :D. A po południu droga do ŁAP. Policja patrolująca non-stop rynek, pyszna pizza, i fabryka dresów. I droga powrotna do Krakowa.
Słońce sprawiło się cudownie, dogadywaliśmy się super, troche marudziła (ale to normalne), poranki niesamowite, pobudki jedyne w swoim rodzaju, a także wzajemnie się mobilizowaliśmy do rozgrzewek :P Dziekuje skarbie!!!:*******

Droga:
Krk - Suwałki - Jeleniewo - Turtul - Hańcza - Kłajpeda (- Stańczyki - Żytkiejmy - Kłajpeda), (- Smolnik - Udziejek - Kłajpeda) - Sidory - Jeleniewo - Leszczewo - Czerwonka - Kaletnik - Tartak (-Wigry- stary Folwark) - Suwałki - Augustów - Rajgród - Woźnawieś - Grzędy - Kopytkowo - Jasionowo - Dolistowo - Dawidowizna - Goniądz - Osowiec - Downary - Mroczki - Trzcianne - Wszowate -(okropne piachy!!)- Żuki - Tykocin - Stare Jeżewo - Kurowo - Jeńki - Płonka Kościelna - Łapy - KRK.

Jesteśmy LODOŻERCAMI!!!
Augustowiaśka i Krynkowa oranżada RLZ!!
Jestem Biebrznięty, a Daria klekotnięta!

skomentuj (0)

Krynica 2006 2006-07-20 17:00:07

Daweeeej, panie z jajem! oraz Zuza Marecka, z panem Mareeeeeek! :) Wspomnijmy jeszcze o puszkozernym Jezusie, Aucie na 15 osób (7 w nadmiarze), czy lekkich i radosnych wieczorach przy wykonywaniu piosenek z radia....
Do rzeczy - ćwiczenia terenowe z geodezji leśnej w LZD w Krynicy! :))) Ja chce juz jakies nastepne!!! Niesamowity wyjazd który zaczął się troche bez szczęścia ale i tak bardzo miło, juz pisze dlaczego:
Miała być szybka podróż pociagiem - 5godzin do Krynicy w zdrowiu i radości, a było 9 godzin z głodem pod koniec :P. Gdzies przy Kłaju był wypadek kolejowy, który to sparaliżował ruch kolejowy w całej południowej Polsce - informacje na kolei o opóźnionych pociągach na czas nieokreślony nie sprawiły nam radości. Opóźniony pociąg o 30 minut, potem godzina w Płaszowie, 30 minut w pociagu, przesiadka na autobus, autobusem do Kłaja, czekanie na podstawienie pociagu, pociągiem z kolejnym opóźnieniem do Tarnowa (byliśmy tam koło 15tej), następnie pociągiem do Krynicy. Zmęczeni, głodni, dojechaliśmy do celu. Tu już troche ludzi z naszej ekipy.
Pierwszy dzien kulturalne smakowanie Ykpowskich specjałów, a także polskich (wspieramy gospodarke). I spać. Rano na 8.00 do lasu. Roboty sporo, mierzenia odległości, kątów, przewyższeń, tachimetrie, niwelacje, ... i tak przez pierwsze 4 dni. Męcząco ale radośnie. Wracaliśmy z lasu o 14-15, a potem popołudnie na liczeniu pomiarów, zmniejszaniu błędów do granic dopuszczalnych, i znów wspieranie budżetu kraju gdzieś do 2.00 każdego dnia :) W sobote odwiedziło mnie moje słonko - strasznie Ci za to dziękuje. Cudowna nocka, a potem ciekawy dzien - i zmieszczenie 15 osób do Volkswagena gdyż trzeba było dojechac do krynicy. Miał być koncert Akuratów i był tylko że Akurattów. Samo covery. Była pizza, były lody i to duuuuże, były rajdy na samochodzikach, aaach... czego tam nie było. I kolejne imprezy pokojowe. Marek Marecki napastujący Z(o)uze, Jezus z charemem, śpiewanie piosenek lecących w radiu, i kolejna radosna noc :) codziennie duzo liczenia, nanoszenia, a wszystko by stworzyć piękną mape! :)
co tam się nie działo - a ostatniego dnia ognisko!!!! Powiem ze bylo ciekawie, ale grzecznie :)
Wróciłem do domku na 24 godziny. Dziś o 22.08 jade pociagiem do Suwałk, aby spędzić 10 dni z moim skarbem. Będziemy sobie jeździć rowerkami z namiotem i zwiedzać chyba najpiękniejsze tereny Polski. Mam nadzieje ze ci sie spodoba kotku! :*
Trzeba skończyć się pakować więc się zegnam!!
A następna Krynica pewnie za rok! :)

skomentuj (0)

Księga Gości
Moi fantastyczni znajomi (ziomale :P) ;)
Łukasz Kolega z obozu
Asiok Znajomość z przypadku :)
Magda QcV :D Kol. ze szkoły :)
Karolina Kreolka jak się patrzy
MaceQ Eee... a po co opis?
K I Mała, prawie normalna Ki
Dominiczka Smakowity Żureczek.
Asia Bloguś Asi :)
TYSIA Świetna znajoma
Monika Kolejna Monika humanistka
Moniczka blog pewnej elficy :)
Moosli Bloguś Agnieszki M.
Magda Blog naszej małej Fu - czyli blog Madzi
Siol Blog niejakiej Eweliny zwanej Sol
Gucik Blog Bartka G.
Agnieszka F Blog Agnieszki humanistki :)

Blogi innych, mniej znanych duszyczek
Tamerlan Tu rządzi Oluś
Podwójny blog Blog mrocznej duszy...

zdjęcia moje i znajomych
U K O C H A N A Czyli Daria
I skarb najcenniejszy la la la, słonka 2 :D
Zdjęcia Asi Amatorka
Asiok ciekawa osoba :)
Eresz Honorka!
Kaśka Ale to już było, i nie wróci więcej...
Kaś ... nc.
Asia ew. Rei...
Hajdi nic dodać nic ująć.
Claudia Yo, ms. DJ! :D
SchRa2m klasowy gaduła
Dorota, Mateusz i ja
Dorotka bardziej znana jako Więcek
Tysia Pani Kowalik
My jakis czas temu
ONI Moosli i Mamut
Ja i Tysia przeszłość
Tysia Krzeszowicka Justyna
To ja Właściciel bloga
Madzia i jej druga połowa